CZAS NA RODZINĘ!

Chodźcie z nami – RODZINAMI!

Marsze dla Życia i Rodziny to fenomen wśród wydarzeń o charakterze publicznym. Od kilkunastu lat w maju i czerwcu ulicami szeregu miejscowości idą tłumy ludzi, którzy bronią każdego życia ludzkiego i głoszą jego niepodważalną wartość. Idą, by publicznie wyrazić przywiązanie do rodziny zbudowanej na nierozerwalnym małżeństwie kobiety i mężczyzny. Idą, bo nie chcą ulec obłędnym ideologiom deprawującym młodzież. Idą, bo bronią prawa rodziców do wychowania dzieci.

Nie inaczej jest i w tym roku. Pod wspólnym hasłem „Czas na Rodzinę!” maszerujemy w ponad 100 miastach. Niedziela 11 czerwca to dzień kulminacyjny, w którym Marsze przejdą ulicami kilkudziesięciu miast całej Polski, w tym ulicami Warszawy.

A dlaczego „Czas na Rodzinę”? Z trzech powodów.

Po pierwsze, aby wyrazić satysfakcję z tego, że troska o rodzinę stała się jednym z czołowych tematów życia publicznego w Polsce. W końcu, po wielu latach wołania o podmiotowe traktowanie podejmowane są działania, dzięki którym przyjmowanie na świat i wychowanie dzieci w rodzinie zostało docenione przez władze publiczne.

Po drugie – trzeba przypomnieć o zagrożeniach, jakie czyhają na rodziny. Są to np. projekty edukacyjne realizowane w niektórych szkołach, gdzie podważa się rolę rodziny. Niepokojące jest także to, że wciąż obowiązuje tzw. Konwencja antyprzemocowa, która w rodzinie, wierze i tradycji upatruje źródeł przemocy i patologii.

Ponadto podczas Marszów jeszcze raz, głośno i stanowczo domagamy się jak najszybszego uchwalenia prawa w pełni chroniącego życie dzieci nienarodzonych! Wciąż jeszcze obecny Sejm, Senat i Prezydent mogą to zrobić! Nie można ulegać krzykliwym środowiskom, które w wulgarny sposób chcą zastopować najlepszą z możliwych zmian – pełną ochronę życia. Podczas Marszów dla Życia i Rodziny wołamy: Stop aborcji! Tak dla życia! Teraz jest na to czas. Musimy go wykorzystać!

Nasze hasło to również przesłanie skierowane do samych rodzin. Coraz częściej zarówno młodzież jak i dorośli zamykają się w świecie swoich spraw. Dlatego trzeba uwrażliwić rodziców na konieczność poświęcania odpowiednio dużej ilości czasu tylko dla rodziny. Nie będzie zdrowych rodzin, jeśli dorośli nie będą pracować, rozmawiać i modlić się ze sobą nawzajem i z własnymi dziećmi.

Na pewno można to nadrobić na Marszach dla Życia i Rodziny. Tak więc bądźmy razem! Niech cała Polska w tych dniach tętni krokami rodzin, silnych miłością małżeńską i rodzicielską. Nie ulegajmy obojętności. Pamiętajmy, że przyszłość idzie przez rodzinę!